Jak dbać o skórę po menopauzie? Maseczki z miodu na zmarszczki po 40

Nie da się ukryć, że w wyniku menopauzy ciało kobiety znacznie się zmienia. Ten proces biologiczny, który zaczyna się między 40. a 50. rokiem życia oddziałuje na organizm na wielu płaszczyznach. Jednym ze skutków jest znaczna zmiana wyglądu twarzy, która wynika z wielu procesów powiązanych z menopauzą.

Jednym z najbardziej odczuwanych skutków klimakterium jest utrata kolagenu. To on odpowiada za budowanie struktur skóry. Dzięki niemu cera jest gęstsza i grubsza, a co za tym idzie gładsza i bardziej jędrna. Proces powolnego zanikania włókien kolagenowych zaczyna się już w okolicach 20. roku życia. Nie jest on jednak tak odczuwalny jak po 40. W wyniku zmiany gospodarki hormonalnej, a dokładniej hamowania wydzielania progesteronu i estrogenu, skóra przez 5 lat traci aż do 35% włókien kolagenowych. Niestety nie pozostaje to bez wpływu na wygląd. Skóra jest cienka, a więc podatna na uszkodzenia. Jest też wiotka, co ma ogromny wpływ na powstawanie zmarszczek. Niestety całej sytuacji nie sprzyja powolny ubytek tkanki kostnej. To także efekt menopauzy. W czasie przekwitania panie tracą nawet kilka procent tkanki kostnej w ciągu roku. To dlatego rysy twarzy się wyostrzają i powstają nieestetyczne fałdy skóry. Wiotkie tkanki, pozbawione rusztowania w postaci kości, zaczynają być coraz bardziej pomarszczone.

Zmiany w wyglądzie następują dosyć skokowo – menopauza zmienia wygląd w znaczący sposób na przestrzeni kilku lat. Dlatego panie tak dotkliwie odczuwają jej skutki. Ponadto należy pamiętać, że panie około 50. żyją bardzo aktywnie i nie mają zamiaru rezygnować ze swojego stylu życia. To, jak czują się wewnętrznie, nie ulega zmianie. Zmianie ulega jedynie wygląd, który przestaje pasować do samopoczucia. Dlatego też dobrze w tym okresie dodatkowo zadbać o kondycję cery, aby cieszyć się jak najdłużej młodym, przystającym do metryki, wyglądem.

Zanim jednak zaczniesz myśleć o medycynie estetycznej, zadbaj o skórę w domu. W tym celu doskonale sprawdzą się samodzielnie zrobione maseczki z miodu na zmarszczki! To jeden z najcenniejszych kosmetyków, jaki otrzymaliśmy od natury. W miodzie znajdziemy sole mineralne, aminokwasy, witaminy B, C, A, D i E, a także kwasy organiczne i olejki eteryczne. Dzięki temu posiada on właściwości łagodzące, nawilżające, odżywiające i poprawiające elastyczność. Ponadto miód skutecznie przyczyni się do regeneracji skóry. Zawarte w nim witaminy nie tylko pobudzą syntezę kolagenu, ale będą też w stanie odbudować uszkodzone włókna kolagenu oraz elastyny. To dwie substancje, które budują skórę, przez co odpowiedzialne są za jej elastyczność, gęstość i jędrność. Bardzo ważną funkcją miodu jest budowanie warstwy lipidowej. To ratunek dla cienkiej skóry! Warstwa lipidowa niejako buduje grubość, chroni cerę przed utratą nawilżenia, a także delikatnie wypełnia zmarszczki. To też naturalna ochrona przed promieniami UV. Co więcej, miód walczy z wolnymi rodnikami, które przyśpieszają starzenie się skóry.  Domowy kosmetyk poprawia krążenie, przez co komórki są dotlenione i odżywione.

Domową maseczkę wykonasz przy użyciu trzech łatwo dostępnych składników: miodu właśnie, jogurtu oraz olejku arganowego. W miseczce wymieszaj po łyżce z każdego ze składników. Maseczkę nałóż na twarz i zmyj po 20 minutach. Stosowana 1 – 2 razy w tygodniu pomoże nawilżyć i odżywić cerę. Maska zapobiegnie utracie kolagenu, ale też odbuduje już zniszczone komórki. Jogurt posiada działanie kojące, ale też nawilżające, a olejek arganowy to skoncentrowana dawka składników odżywczych. Połączenie tych trzech substancji sprawi, że zachowasz jędrną i zdrową cerę na dłużej.

Na pewne procesy, które zachodzą wraz z upływem czasu, nie mamy wpływu. Nie jesteśmy w czasie zatrzymać działania hormonów, które po 40. roku życia nie sprzyjają młodzieńczemu wyglądowi. Możemy natomiast pomóc sobie na tyle, aby wyglądać korzystnie i naturalnie, zachowując miękkość i gładkość cery na dłużej.